Dzień dobrerek w ten mroźny ale jakże słoneczny poranek.
Obudziłam się pełna energii do pracy i jeszcze nie wiem czego. Dzisiejszy dzień mam wypełniony po brzegi ale dam radę. Muszę ogarnąć mieszkanko, potem lecę do taty, który jest w szpitalu a jeszcze potem do koleżanki i na końcu do pracy. Nadal chodzę na pieszo w towarzystwie Rafałka więc jest miłoooooo. Razem też wracamy do domku i to jest nowość od tego roku. Jeden taki lekarzyna wypisał mi kwitek, że mogę pracować po osiem godzin no i tak też się stało. Moje oczy na tym cierpią ale jego to nie interesuje. Z resztą co może powiedzieć lekarz, który mnie widział tylko na badaniach wstępnych do pracy.
Muszę teraz być grzeczna bo szaleją ze zwolnieniami, kończy mi się umowa i nawet nie wiem czy nie przełożyć kwietniowej wizyty u Krysi na jaki początek lipca. Wtedy będcę miała urlop albo będę bezrobotna więc czasu będzie więcej.
Dobra robaczki popisałam troszkę i teraz sobie idę wywiązywaćę z obowiązków domowych.
A , że tak zapytam ten odprowadzacz do domu to tak coś więcej czy tylko o tak, dla towarzystwa? Może nie powinnam pytać, ale kurde babska ciekawośc wygrywa tu z dobrymi mymi manierami .
Co do oczek to Ty biedna z nim i jesteś. Mam nadzieję, że nadejdzie dzień gdy Ci odpuszczą zupełnie .
Dużo zdrówka Anusiaczku dla Tatusia. Ściskam Cie Kochana!
Antoś z tego co wiem to ma się świetnie ale ja tam od piątku nie byłam więc tak jestem średnio na bieżąco. Mam focha na mojego szwagra, który po raz kolrejny udowodnił, że jest burakiem.
Twoja babska ciekawość zostanie zaspokojona bo to żadna tajemnica, że Rafał to tylko kolega jest i tyle. Chodzimy sobie razem do pracy, rozmawiamy, żartujemy itd. Nasza najomość ogranicza się tylko to tego chodzenia do pracy i czasu w pracy jaki się widzimy czymi jakieś 10 minut bo pracujemy na różnych działach aktualnie.
Choć niektóre baby już zwietrzyły romansa między nami hahaha a jeszcze trochę czasu upłynie to położą nas razem do łóżka hahahaha.
A co do oczu to mam sobie znów zapalenie rogówek i to czuję,, że tym razem wersja gigant się szykuje. Trzeba iść odwiedzić panią doktorkową, która najpierw opier........ a potem zabierze się za badanie.
Niestety z moimi oczami nigdy nie będzie tak jakbym tego chciała czyli ładnie, pięknie i ach i och. Narazie zrobiłam wszystko co było można i teraz trzeba to utrzymać i walczyć o to aby gorzej nie było (co przy mojej pracy jest praktycznie nierealne)
Cześć dziewczynki i chłopaki. Dawno mnie tu nie było ale w sprawach forumkowych jestem na bieżąco. Co prawda mało piszecie ale cóż tak bywa.
U mnie jak narazie po raz kolejny zapalenie rogówek i walczę z tym dzielnie. Poza tą drobną niedogodnością to wszystko idzie po mojej myśli. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i przedłużą mi kontrakt w pracy na jakiś łuższy czas to wiele się zmieni u Anusiaków.
Nadal chodzę na pieszo do pracy. Rafał dzielnie mi towarzyszy i jest fajnie. Kondycja jakby lepsza i humor wyśmienity aż normalnie CHCE się do pracy chodzić ale niekoniecznie w niej być bo tam już bywa różnie.
Antek ma już nieco ponad dwa miesiące i jest najspokojniejszym niemowlęciem świata. Normalnie jest ale jakby Go niebyło.
U mnie wszystko powiedzmy w porządeczku. Czekam z wielką niecierpliwością na to co przyniesie maj. Jeśli wszystko pójdzie po Anusiakowej myśli to będą wielkie zmiany :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum